{News}

Nic >> wtorek, 1 grudnia 2009 17:18:26
Kiedyś pomyślałabym że to jakiś żart – i to niezbyt dobry. Kiedyś nie uwierzyłabym i byłabym otumaniona brakiem taktu. Ale dzisiaj... Tak, dzisiaj jest zdecydowanie inaczej. Tak jakby w sercu było cieplej, a przez to cały świat taki właśnie dzisiaj dla mnie wygląda. Ciepły i jakby otwarty na każdą moją myśl, na każde moje marzenie, na wszystko co tylko zapragnę. Czuję że to wszystko powoli się spełnia, że jestem z dnia na dzień coraz bardziej szczęśliwa, jednak nie umiem pojąć dlaczego. Dlaczego właśnie teraz, a nie jutro ; dlaczego ja , a nie ktoś inny...I mam wrażenie że odpowiedź w ogóle nie ma znaczenia, że niepotrzebnie chce to wiedzieć, że to jest niemądre i tak bardzo mnie ograniczające. Może lepiej zacząć krzyczeć głośno i wyraźnie o wszystkich swoich pragnieniach, marzeniach, myślach, póki wszystko się spełnia, póki jest nadzieja taka żywa. Póki mam siłę i odwagę cywilną. Właśnie tak sobie wyobraziłam jakby to było... Stanęłabym gdzieś w centrum miasta i krzyczała o wszystkim co mi tylko do głowy by nie przyszło to chyba ludzie pomyśleli by że jestem chora. Ale każdy z nas jest na swój sposób nienormalny. Kto o tym wie ten jest normalny, a ten kto nie wie, albo boi się do tego przyznać - ma problem. Teoretycznie wiemy, że świat idzie do przodu, a co poniektórzy z nas doznali tego że świat pędzi do przodu nie bacząc na nasze prośby i błagania żeby się cofnął. Kiedyś też sama błagałam i myślałam że bez tego nie ma możliwości by iść do przodu, by cokolwiek dalej robić, czy też normalnie żyć. Dzisiejszy dzień jest jednak inny. Zupełnie inny – taki piękny, taki ludzki pełny nadziei, taki mój. Dla mnie czas stanął, teraz jest po prostu ten szczęśliwy czas, kiedy nie trzeba myśleć o smutkach, a jak się już myśli to wydają się one takie małe. Takie malutkie, takie kochane, że nie pozostaje mi nic innego jak rozczulanie się nad tym, co kiedyś było górą lodową przez którą nie widziałam nawet najjaśniejszych promieni słońca. O ironio! Jak miło teraz je zobaczyć , jak miło poczuć. Też je widzisz? Chciałabym wierzyć, że tak, chciałabym mieć pewność, że tak, że nie ominął Ciebie ten widok; ja potrzebuję tej wiedzy, po prostu muszę to wiedzieć... Gdy zapytam wprost – odpowiesz mi? Jeśli odpowiedź byłaby pozytywna, poczułabym się jeszcze lepiej, jeżeli to tylko możliwe, jeśli tak można; moje szczęście urosłoby jeszcze więcej i rosło dalej... Pozbyłabym się tego wahania , tego strachu czy i ty masz w sobie to szczęście, i dlatego wtedy unosiłabym się jeszcze wyżej – tak niebezpiecznie wysoko. Stworzyłabym swój własny kawałek nieba, taki prywatny, w którym nie będzie żadnych zasad i ograniczeń w którym po prostu będziemy szczęśliwi. Jeśli jednak powiedziałbyś mi, że masz ciemność przed oczami - że twoje serce ogarnia smutek, że brak ci nadziei, to uwierz mi... Kierunek mojego uniesienia zmieniłabym natychmiastowo, bez wszelkiego planu i strachu; skierowałabym się ku Tobie i zaczęła spadać tak szybko jak tylko będę mogła, byleby dotrzeć do Ciebie, byle zdążyć. Nie spadałabym jednak aby spaść czy też upaść, jednak tylko po to by pochwycić twoją rękę i wynieść wysoko ku niebu – tak wysoko, ku temu pięknemu obrazu szczęścia i beztroski. Nie myśl, że kiedykolwiek Ciebie zostawię samemu sobie , nawet jeśli ty będziesz miał przed swoimi ciemnymi oczami, ciemne obrazy nieszczęść, które z czasem będą rosły i też stworzą wielką górę lodową. Będę z nią walczyć, nawet jeśli istnieje możliwość, że polegnę, bo dla mnie nie istnieje nic – nic poza chęcią
komentarze [0]



| Made For Agata.All right reserved |



K s i ê g a

.:Zobacz:.
.:Wpisz siê:.


A r c h i w u m

2009
grudzień (1)




L i n k i